Antywirus
Nasz blog o antywirusach pragnie być inny. Z tego powodu bierzemy tematy zarówno z globalnej pajęczyny, jak i ze zgromadzonej, własnej wiedzy. To sprawia, że nasze artykuły są niepowtarzalne, a jednocześnie nie są tendencyjne. Rzeczowo i konkretnie to nasza maksyma.
Jak to prezentuje się przy bliskim przyjrzeniu? Trywialnie. Dostajemy program do testowania od firmy, która go wyprodukowała. Lub też po prostu sami zakupujemy produkt, o którym w internecie było ostatnio głośno. Następnie do domu, odpalenie kompa, instalujemy i... sprawdzamy, co to nam się udało nabyć.
Co oceniamy? Właściwie wszystko, co da się zainstalować i włączyć na naszych kompach. Programy antywirusowe warto wiedzieć jak się bronić przed trojanami. Gry każdy lubi grać, ale nie wszyscy mają ochotę tracić czas na jakieś badziewie. Programy graficzne są użyteczne, bo potrafią w znacznym stopniu ułatwić życie, szczególnie w pracy.
Jak wygląda ocena? Prosto. Nie za długi opis z czym mamy do czynienia, zdjęcie opakowania, namiary na wytwórcy. A później... Później to, co najważniejsze, czyli zapis tego co nam się nasunęło podczas jego użytkowania. Nie naginamy prawdy, walimy prosto z mostu sądzimy o danym produkcie. Ale też nie krytykujemy na siłę, jeśli rzecz jest dobra i na poziomie.
Jak to prezentuje się przy bliskim przyjrzeniu? Trywialnie. Dostajemy program do testowania od firmy, która go wyprodukowała. Lub też po prostu sami zakupujemy produkt, o którym w internecie było ostatnio głośno. Następnie do domu, odpalenie kompa, instalujemy i... sprawdzamy, co to nam się udało nabyć.
Co oceniamy? Właściwie wszystko, co da się zainstalować i włączyć na naszych kompach. Programy antywirusowe warto wiedzieć jak się bronić przed trojanami. Gry każdy lubi grać, ale nie wszyscy mają ochotę tracić czas na jakieś badziewie. Programy graficzne są użyteczne, bo potrafią w znacznym stopniu ułatwić życie, szczególnie w pracy.
Jak wygląda ocena? Prosto. Nie za długi opis z czym mamy do czynienia, zdjęcie opakowania, namiary na wytwórcy. A później... Później to, co najważniejsze, czyli zapis tego co nam się nasunęło podczas jego użytkowania. Nie naginamy prawdy, walimy prosto z mostu sądzimy o danym produkcie. Ale też nie krytykujemy na siłę, jeśli rzecz jest dobra i na poziomie.
